Wycieczka do Etiopii – LALIBELA

Ósmy cud świata, zwany przez CNN, BBC i inne znane stacje telewizyjne drugą Jerozolimą.

Lalibela jest małym miastem położonym na północy kraju. Dlaczego jest taka ważna? Ponieważ znajduje się w niej 11 niezwykłych monolitycznych kościołów.

Nie wiem, jak opisać klimat tam panujący, bowiem gdy się tego miejsca nie zobaczy, trudno je sobie wyobrazić. Spróbuję w następujący sposób: wyobraźmy sobie, że schodzimy w głąb góry. Nie wspinamy się na nią, ale wchodzimy w jej podziemia znajdujące się pod powierzchnią ziemi. Masyw skalny jest poniżej terenu, na którym stoimy. To taki trekking, ale w odwrotnym kierunku. Przy schodzeniu otaczają nas skały. Zagłębiamy się bowiem w masyw górski. A w tych skałach są wydrążone budynki, które stanowią ich część. Nieodłączną część. Każdy kościół jest bowiem skałą. Każdy jest inny i każdy ma niezliczoną ilość ornamentów, które również w tej skale zostały wydrążone. Są naprawdę wysokie. Pomiędzy kościołami poruszamy się skalnymi labiryntami. Czasami są to szerokie przejścia, momentami jednak takie wąskie, że trudno się przecisnąć.

Aby zrozumieć niezwykłość kościołów w Lalibelii trzeba wspomnieć również o tym jak powstały. Jest to 11 budynków, każdy innej wielkości i „wybudowany” w innym stylu. Taka oto jest przekazywana Ferendżi historia. Budowle zostały zamówione przez króla Lalibela, który rządził częścią kraju w XII wieku. Imię jego oznaczało „pszczoły wiedzą, że będzie wielki” bowiem według legendy po jego narodzinach otoczył go rój pszczół, ale żadna go nie użądliła. Jego matka uznała to za znak i zapowiedź tego, że w przyszłości zostanie on królem nad królami w Etiopii. Pierwszym pretendentem do władzy był jednak jego starszy brat Harbay, który równie wierzył w to, że rój pszczół oznacza, że to Lalibela zostanie królem. Obawiając się o utratę władzy i czując zagrożenie pewnej nocy postanowił otruć młodszego brata, podając mu zatruty miód. Trucizna była jednak słaba i Lalibela zapadł tylko w trzydniowy sen, podczas którego aniołowie zanieśli go do nieba. Tam usłyszał głos Boga „Zbuduj Nowe Jeruzalem – niebo na ziemi”. Z tym przykazaniem Bóg odesłał Lalibelę z powrotem na ziemię. Jego brat, gdy usłyszał o misji, którą dostał Lalibela zrezygnował z tronu i Lalibela został królem. Zebrał kamieniarzy i nakazał im „wyrzeźbienie” kościołów ze skalnego wzgórza. Zakazał im używania kamieni, cegieł i zaprawy. Robotnicy uznali, że król jest szalony, ale przystąpili do pracy. Pracowali za dnia, a nocą Bóg wysyłał anioły by pomagały w budowie. Anioły pracowały oczywiście dwa razy szybciej niż ludzie. Kościoły powstały podobno w niezwykłym tempie – 23 lat

Zapraszam wszystkich na odwiedzenie tego miejsca z nami

Wisdom Ethiopia Europe Agent